Codzienna stylizacja włosów, brud, kurz i zanieczyszczenia wywołują łupież, źle wpływają na pracę gruczołów łojowych, a na włosach pozostawiają osad. Takie włosy są matowe, przeciążone i niemiłe w dotyku. Niestety, by skutecznie je oczyścić, nie wystarczy regularne mycie ulubionym szamponem. Przeznaczone do tego są specjalne linie kosmetyków.

Niektórych z nich wypróbujemy tylko w gabinetach trychologicznych, inne możemy nabyć w drogerii czy aptece. Peeling ma działanie oczyszczające i antybakteryjnie. Usuwa wszelki osad i zanieczyszczenia oraz złuszcza zrogowaciały naskórek, pozostawiając skórę czystą i odświeżoną. Źle umyty włos uzbraja się w pancerz zanieczyszczeń, tworząc barierę dla kosmetyków pielęgnacyjnych. Dzięki odpowiedniemu oczyszczeniu dotychczas bezskuteczna odżywka czy maska może nas mile zaskoczyć.

Zanieczyszczona skóra głowy objawia się nieprzyjemnym swędzeniem, sprzyja obfitemu złuszczaniu obumarłego naskórka i nadmiernemu wydzielaniu sebum. Właśnie dlatego oczyszczanie skóry głowy jest ważne szczególnie w przypadku łupieżu i włosów tłustych u nasady.

Peeling reguluje pracę gruczołów łojowych, zapobiegając przetłuszczaniu się włosów. Regularnie stosowany pomaga pozbyć się łupieżu. Poprawia także krążenie w skórze głowy, przez co może stymulować wzrost włosów lub zapobiegać ich wypadaniu. Zregenerowana skóra głowy to zdrowsze, lśniące i grubsze włosy.

Zbyt częste wykonywanie peelingu (także tego własnej roboty) osłabia naskórek, przez co skóra staje się wrażliwa, łatwo ulega podrażnieniom, a nawet alergii. W dodatku jeśli przesadzimy z częstotliwością stosowania tej metody, peeling zamiast zmniejszyć wydzielanie sebum, zwiększy je, ponieważ naturalną reakcją wysuszonej skóry głowy będzie jej natłuszczenie. Oddajmy swoją skórę i włosy w ręce specjalistów.